Wielki mróz

Zima w tym roku dawała się we znaki wszystkim. Nie było nikogo kto nie miał już dość ogromnego mrozu i śniegu, który zalegał wszędzie. W domu Bartka także narzekano na zimę. Ciężko było tacie Bartka ogrzać spory dom. Cały czas chodził do kotłowni i dokładał do pieca lecz w domu nie było wcale zbyt ciepło. Wszyscy chodzili bardzo ciepło ubrani a babcia Bartka cały czas leżała w łóżku opatulana kołdrami i kocami. Bartkowi bardzo ciężko było wstawać rano z ciepłego łóżka i iść spory kawał do szkoły. A inne dzieci miały jeszcze dalej. Dlatego każdy modlił się by w końcu mróz zelżał a słońce stopiło śnieg. Rodzice Bartka stwierdzili, że koniecznie trzeba będzie dokupić węgla gdyż to co mają nie wystarczy na takie mrozy. Planowali wcześniej że kupią meble do jadalni – stół i krzesło Caro, lecz ten wydatek postanowili odłożyć na późniejszy okres gdy zima w końcu odpuści,. Tato Bartka wziął pieniądze i pojechał do składu węglowego by kupić dwie tony węgla. Pomyślał z żalem, że te pieniądze miały być wykorzystane na upragnione meble.

Leave a comment